2010-10-27 11:32:29
Laparoskop dla WSzZ
Sprzęt kosztował prawie 170 tys zł. Laparoskop zakupiono dzięki środkom uzyskanym od sponsorów, wśród których znalazło się m.in. leszczyńskie starostwo, gminy Włoszakowice i Święciechowa oraz Fundacja Polska Miedź z Lubina. (kas)
Dzięki ofiarności piętnastu sponsorów pracownicy oddziału chirurgicznego Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Lesznie cieszą się nowym laparoskopem. - Jest to jeden z najnowocześniejszych tego typu sprzętów w Polsce, ma możliwości o jakich się nikomu nie śniło - mówi chirurg, Samuel Ojo.
Nowoczesna aparatura wykorzystuje technologię trójwymiarową. - Urządzenie wyposażone jest w kamerę, którą należy wprowadzić do jamy brzusznej - zaznacza Samuel Ojo. Później chirurdzy muszą skoncentrować się na monitorach. - Obraz, który widzimy jest 10 razy dokładniejszy niż taki, który zobaczylibyśmy gołym okiem - dodaje chirurg. Lekarz porównuje to do jazdy samochodem. - Patrzymy cały czas do przodu i ruch wykonujemy bez spoglądania na ręce, zupełnie jak podczas jazdy autem - podkreśla.
Obsługa laparoskopu jest dość skomplikowana. Od lekarzy i pielęgniarek wymaga się precyzji i sprawności psychoruchowej. Zalety sprzętu są jednak nieocenione. Operacja wykonana metodą laparoskopową nie niesie za sobą tak dużych zagrożeń jak zabieg wykonany metodą tradycyjną. Skraca się m.in. czas rekonwalescencji pacjenta po zabiegu, w niektórych przypadkach nawet z kilkunastu do kilku dni. Występuje także mniej powikłań pooperacyjnych w postaci przepuklin.
Aparat na oddziale chirurgii wykorzystywany jest już od pewnego czasu. Z jego pomocą przeprowadzono już m.in. operacje przepuklin brzusznych i plastykę przedniej ściany jamy brzusznej. Szpital zamierza rozszerzyć zakres zabiegów na nerki, jelito grube, żołądek i śledzionę.
|